Domus II · Regio Capitolium
Ustawa XII tablic: prawo, które wisiało na Forum
W połowie V wieku p.n.e. plebejusze mieli dość. Prawo znali tylko patrycjusze i kapłani, a wyroki zapadały według zwyczajów, których nikt nie spisał. Kto nie znał reguł, nie mógł się na nie powołać. Plebs zażądał, żeby prawo było jawne.
Tak powstała Ustawa XII tablic, pierwsza spisana kodyfikacja rzymskiego prawa.
Dziesięciu mężów i dwanaście tablic
Według tradycji w 451 roku p.n.e. zawieszono zwykłe urzędy i władzę oddano komisji dziesięciu mężów, decemwirów. Mieli spisać prawo. Pierwszego roku przygotowali dziesięć tablic, w następnym dwie kolejne. Tablice wystawiono na Forum, żeby każdy mógł je przeczytać.
Oryginał się nie zachował. Tradycja mówi, że tablice zniszczyli Galowie, kiedy złupili Rzym około 390 roku p.n.e. Treść znamy z cytatów u późniejszych autorów, prawników i gramatyków. Rekonstrukcja jest niepełna, ale wystarczy, żeby zobaczyć, jak myśleli pierwsi Rzymianie.
Prawo krótkie jak rozkaz
Przepisy są zwięzłe, bez uzasadnień. Pierwsza tablica zaczyna się od słów Si in ius vocat, ito: „Jeśli wzywa przed sąd, niech idzie”. Pozwany, który odmawiał, mógł zostać zaprowadzony siłą.
Część norm dziś zaskakuje. Ojciec miał nad dziećmi władzę tak szeroką, że mógł syna sprzedać. Ustawa stawiała jednak granicę: jeśli ojciec sprzedał syna trzy razy, syn stawał się wolny od jego władzy. Z tego przepisu prawnicy zrobili później furtkę. Trzy pozorne sprzedaże stały się sposobem na usamodzielnienie syna, czyli emancypację.
Inne normy brzmią zupełnie współcześnie. Ustawa regulowała odległość budynków od granicy działki, prawo do zbierania owoców spadających z drzewa sąsiada i zakaz grzebania zmarłych w obrębie miasta.
Lekcja na pamięć
Cyceron wspominał, że jako chłopiec uczył się Ustawy XII tablic na pamięć, jak wierszyka, który każdy musi znać. Dodawał z żalem, że w jego czasach nikt już tego nie robi. Ustawa przetrwała jednak w obiegu prawniczym przez stulecia. Rzymianie nigdy jej formalnie nie uchylili, tylko obrastała kolejnymi warstwami prawa.
Najważniejsza była sama zasada: prawo ma być spisane i dostępne dla wszystkich. To pomysł, który działa do dziś, choć tablice zastąpiły dzienniki ustaw.