Domus X · Regio Campus Martius
Juliusz Cezar: człowiek, który złamał republikę
Jeden człowiek, jedna rzeka, jeden legion - i pięćset lat republiki zaczyna się walić. W nocy z 10 na 11 stycznia 49 roku p.n.e. Gajusz Juliusz Cezar przeprawił się przez Rubikon, graniczną rzeczkę między jego prowincją a Italią. Wódz, który wkracza z wojskiem na ziemię ojczystą, wypowiada wojnę własnemu państwu. Pięć lat później ten sam człowiek leżał martwy na posadzce senatu, z dwudziestoma trzema ranami. Między tymi dwiema scenami mieści się historia o ambicji, która nie uznawała granic - ani prawnych, ani geograficznych.
Patrycjusz, który igrał ze śmiercią
Cezar urodził się około 100 roku p.n.e. (dokładna data jest przedmiotem sporu) w starym patrycjuszowskim rodzie Juliuszów. Rodzina wywodziła swoje pochodzenie od bogini Wenus - to oczywiście rodowa legenda, nie fakt, ale Cezar chętnie ją przypominał. Jako młody człowiek o mało nie zginął z rąk dyktatora Sulli; ocalał dzięki wstawiennictwu wpływowych krewnych. Swetoniusz przekazuje, że Sulla, ustępując, miał ostrzec otoczenie, iż „w tym chłopcu kryje się niejeden Mariusz".
Z młodości pochodzi też najbardziej filmowa anegdota. Porwany przez cylicyjskich piratów, usłyszał żądanie dwudziestu talentów okupu - i roześmiał się, bo uznał, że jest wart więcej. Kazał żądać pięćdziesięciu. W niewoli czytał porywaczom własne wiersze, a tych, którzy ich nie chwalili, żartem nazywał barbarzyńcami i groził powieszeniem. Po uwolnieniu wrócił, dogonił piratów i ukrzyżował ich naprawdę. Opowiadają to zgodnie Plutarch i Swetoniusz.
Zdobywca Galii
Prawdziwą potęgę - i pieniądze, i wierne wojsko - dała Cezarowi Galia. W latach 58-50 p.n.e. podbił tereny dzisiejszej Francji i Belgii, dwukrotnie przeprawił się przez Ren i dwukrotnie wylądował w Brytanii, gdzie Rzymianie wcześniej nie docierali. Kampanię zwieńczyło oblężenie Alezji w 52 roku p.n.e. i kapitulacja galijskiego wodza Wercyngetoryksa.
O tej wojnie wiemy głównie z jednego źródła - od samego Cezara, który spisał ją w Commentarii de bello Gallico, „Pamiętnikach o wojnie galijskiej". To tekst genialny i podstępny zarazem: relacja naocznego świadka, a jednocześnie kampania wyborcza prowadzona piórem. Dlatego do liczb trzeba podchodzić ostrożnie. Plutarch podaje, że Cezar zabił około miliona ludzi, drugi milion wziął w niewolę i zdobył ponad osiemset miast. Współcześni historycy uznają te okrągłe liczby za mocno zawyżone i niewiarygodne - skala galijskiej hekatomby pozostaje nieznana.
Rubikon
Senat, podburzany przez dawnego sojusznika Pompejusza, zażądał, by Cezar rozwiązał wojsko. Ten odmówił i w styczniu 49 roku p.n.e. przekroczył Rubikon. Tradycja każe mu wtedy powiedzieć alea iacta est - „kości zostały rzucone". Warto jednak wiedzieć, że źródła się tu nie zgadzają: Swetoniusz podaje wersję łacińską, Plutarch twierdzi, że Cezar rzucił to zdanie po grecku, cytując komedię Menandra. Sam Cezar w swoich pismach o tej przeprawie w ogóle nie wspomina.
Wojna domowa potoczyła się szybko. Pod Farsalos w Grecji (9 sierpnia 48 r. p.n.e.) Cezar rozbił liczniejszą armię Pompejusza. Pokonany rywal uciekł do Egiptu i tam został zamordowany na rozkaz dworu młodego króla Ptolemeusza. W Egipcie Cezar związał się z Kleopatrą i wsparł ją w walce o tron. Stamtąd, po błyskawicznym zwycięstwie pod Zelą, miał wysłać do Rzymu najkrótszy raport wojenny w dziejach: veni, vidi, vici - „przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem".
Dyktator dożywotni
Po pokonaniu ostatnich przeciwników pod Tapsus i Mundą Cezar skupił w jednym ręku władzę, jakiej republika nie znała. Rządził jako dyktator, powiększył senat, osadzał weteranów i biedotę w koloniach, rozdawał obywatelstwo, prowadził wielkie prace publiczne. Najtrwalszą reformą okazał się nowy kalendarz: z pomocą aleksandryjskiego astronoma Sosygenesa Cezar oparł rok na słońcu, nie na księżycu. Żeby nadrobić narosłe przesunięcie, rok 46 p.n.e. wydłużono do czterystu czterdziestu pięciu dni - „rok zamętu", najdłuższy w historii Rzymu. Kalendarz juliański, w nieco poprawionej formie, mierzy nam czas do dziś.
Na początku 44 roku p.n.e. Cezar przyjął tytuł dictator perpetuo - dyktatora dożywotniego. Dla Rzymian, którzy nienawidzili samego słowa „król", to brzmiało jak monarchia bez korony. Krążyły opowieści o diademie, który Marek Antoniusz miał mu publicznie ofiarować podczas święta Luperkaliów. Czy Cezar naprawdę chciał korony, czy to już propaganda jego wrogów - tego pewnie nie rozstrzygniemy. Pewne jest, że część senatorów uznała, iż republikę można ocalić tylko jednym sposobem.
Idy marcowe
15 marca 44 roku p.n.e., podczas posiedzenia senatu w kurii Pompejusza, grupa senatorów rzuciła się na Cezara ze sztyletami. Nazywali siebie liberatores, „wyzwolicielami"; przewodzili im Marek Brutus, Gajusz Kasjusz i Decymus Brutus - w większości ludzie, którym Cezar wcześniej darował życie. Zadano mu dwadzieścia trzy rany. Według relacji lekarza Antystiusza, przekazanej przez Swetoniusza, tylko jedna była śmiertelna.
A słynne „I ty, Brutusie?" (Et tu, Brute?)? To wymysł nowożytny, spopularyzowany przez Szekspira - nie ma go u żadnego antycznego autora. Swetoniusz pisze wprost, że Cezar umarł w milczeniu; dodaje tylko, że niektórzy przypisywali mu skierowane po grecku do Brutusa słowa kai sy, teknon - „i ty, dziecko" - ale sam się od tej wersji dystansuje. Dyktator osunął się u stóp posągu Pompejusza, swojego pokonanego rywala. Zabójcy sądzili, że przywracają republikę. W rzeczywistości otworzyli drogę do kolejnej wojny domowej, z której wyłoni się już nie dyktator, lecz pierwszy cesarz.
Skąd to wiemy
Ten tekst opiera się na źródłach starożytnych i na współczesnych opracowaniach naukowych. Tam, gdzie źródła podają rzecz niepewną, sporną albo późną, zaznaczyłem to wprost - dotyczy to zwłaszcza daty urodzenia Cezara, liczby ofiar wojny galijskiej, słów nad Rubikonem i rzekomych ostatnich słów dyktatora. Liczbę 23 ran i jedno śmiertelne pchnięcie znamy z relacji przypisywanej lekarzowi Antystiuszowi. Słowa „Et tu, Brute?" celowo oznaczyłem jako nieautentyczne - pochodzą od Szekspira, nie ze starożytności.
Źródła starożytne: Gajusz Juliusz Cezar, „O wojnie galijskiej" i „O wojnie domowej"; Swetoniusz, „Boski Juliusz" (z „Żywotów cezarów"); Plutarch, „Żywot Cezara", „Pompejusz" i „Brutus"; Appian z Aleksandrii, „Wojny domowe", ks. II; Kasjusz Dion, „Historia rzymska", ks. XLIV; Pliniusz Starszy, „Historia naturalna", ks. XVIII (o reformie kalendarza); mowy i listy Cycerona jako świadka epoki.
Opracowania współczesne: Adrian Goldsworthy, „Caesar: Life of a Colossus"; Christian Meier, „Caesar"; „Oxford Classical Dictionary" (hasło Caesar); artykuły o chronologii życia Cezara w „Journal of Roman Studies"; krytyka wiarygodności antycznych liczb strat (m.in. David Henige) oraz dyskusja o skali przemocy w Galii (Tristan Taylor).