Domus XII · Regio Esquilinus

Kaligula: szaleniec czy ofiara wrogich kronik?

Kaligula to w potocznym wyobrażeniu synonim szalonego tyrana: cesarz, który mianował konia konsulem, wypowiedział wojnę morzu i chciał, by lud rzymski miał jedną szyję, żeby móc ściąć go jednym ciosem. Kłopot w tym, że najpoważniejszy historyk epoki, Tacyt, dla większości jego panowania zaginął, a to, co zostało, spisali autorzy wrogo nastawieni i piszący dziesiątki lat później. Warto więc przyjrzeć się, co źródła naprawdę mówią - bo mówią mniej i inaczej, niż głosi legenda.

Bucik z obozu

Naprawdę nazywał się Gajusz Juliusz Cezar Germanik. Przydomek „Kaligula" nadali mu żołnierze jego ojca, słynnego wodza Germanika, gdy jako dwu-, trzyletni chłopiec biegał po obozach nad Renem w uszytym na miarę mundurku i maleńkich żołnierskich butach. Caliga to ciężki, podkuty gwoździami but legionisty; caligula znaczy dosłownie „bucik". Co ciekawe, cesarz tego przezwiska nie znosił. Dzieciństwo wśród legionów dało mu jednak coś cennego: sympatię wojska, które kochało pamięć Germanika.

Jego rodzinę naznaczyła tragedia. Ojciec, Germanik, zmarł w 19 roku w niejasnych okolicznościach - wielu podejrzewało truciznę, choć dowodów nigdy nie było. Matkę, Agryppinę Starszą, i dwóch starszych braci Kaliguli zgładzono lub zagłodzono za panowania nieufnego Tyberiusza. Młody Gajusz ocalał, bo trzymano go blisko cesarza na wyspie Capri - dorastał więc w złotej klatce, wśród strachu i udawanej lojalności, u boku władcy, który wymordował mu najbliższych. To doświadczenie tłumaczy niejedno z jego późniejszych rządów lepiej niż domniemane szaleństwo: człowiek, który przeżył, ucząc się nie ufać nikomu, trafił nagle na szczyt absolutnej władzy.

Witany jak wybawca

Gdy w 37 roku zmarł ponury Tyberiusz, Rzym przyjął młodego Kaligulę z entuzjazmem - jako syna ukochanego wodza. Początek rządów był obiecujący: amnestie, igrzyska, gesty pojednania z senatem. Swetoniusz przekazuje, że cesarz urządził uroczysty pogrzeb matce i braciom, których zgładził poprzedni władca - gest wobec pamięci własnej, prześladowanej rodziny. Jeszcze tej samej jesieni Kaligula ciężko jednak zachorował. Filon z Aleksandrii sądził, że choroba naruszyła jego umysł, i wielu autorów uznało ją za punkt zwrotny. To wygodna klamra narracyjna - ale pamiętajmy, że diagnozy stawiane po dwóch tysiącach lat (epilepsja, zapalenie mózgu?) są czystą spekulacją.

Pewne jest natomiast, że po wyzdrowieniu cesarz doprowadził do śmierci prefekta Makrona, który pomógł mu dojść do władzy, oraz młodego Tyberiusza Gemellusa, współdziedzica Tyberiusza. Usuwał rywali - zachowanie brutalne, ale politycznie zrozumiałe, nie koniecznie szalone.

Koń, most i jedna szyja

Tu zaczynają się słynne anegdoty - i tu trzeba największej ostrożności. Koń Incitatus rzeczywiście żył w zbytku: marmurowa stajnia, żłób z kości słoniowej, purpurowe derki, własna służba. Kasjusz Dion dodaje, że cesarz zapraszał go na uczty, podawał mu złocony jęczmień i pił jego zdrowie winem. Ale uwaga: żadne źródło nie twierdzi, że Kaligula uczynił konia konsulem. Swetoniusz pisze ostrożnie, że „podobno zamierzał", Dion - że „obiecał". Dzisiejsi historycy czytają to raczej jako złośliwą prowokację wobec senatu („nawet koń nadałby się na konsula") niż dowód obłędu.

Podobnie z mostem w Zatoce Neapolitańskiej. Kaligula kazał ustawić w poprzek zatoki dwa rzędy statków, usypać na nich ziemię na wzór drogi Appijskiej i przez dwa dni przejeżdżał tędy - najpierw konno, w napierśniku, który miał rzekomo należeć do Aleksandra Wielkiego, potem rydwanem. Wrogie źródła uznały to za szaleństwo pychy. Część badaczy widzi w tym raczej przemyślany pokaz potęgi, wymierzony w sąsiednie ludy. A najsłynniejsze zdanie - życzenie, „by lud rzymski miał jedną szyję" - przekazuje tylko Swetoniusz, w kontekście gniewu na tłum w cyrku. Podajmy je więc jako to, co pisze Swetoniusz, a nie jako pewną wypowiedź cesarza.

Bóg i wróg senatu

Pewne jest, że Kaligula popadł w ostry konflikt z senatem: procesy, konfiskaty, upokarzanie senatorów, przywrócenie procesów o obrazę majestatu. Domagał się też czci boskiej. Gdy w 38 roku zmarła jego ukochana siostra Druzylla, uczynił z niej boginię - pierwszą deifikowaną kobietę w dziejach Rzymu. Najgroźniejszy był jednak jego rozkaz ustawienia własnego posągu w Świątyni Jerozolimskiej - iskra, która omal nie wywołała powstania w Judei. Czy naprawdę uważał się za żywego boga, czy tylko instrumentalnie grał kultem władcy, jak późniejsi cesarze - to pozostaje sporne, bo relacje pochodzą od ofiar jego polityki.

Sztylet w korytarzu

Panowanie skończyło się po niecałych czterech latach. 24 stycznia 41 roku, po igrzyskach palatyńskich, w wąskim, ciemnym krużganku pałacu rzuciła się na cesarza grupa spiskowców z gwardii pretoriańskiej. Pierwszy cios zadał trybun Kasjusz Chereasz, którego napędzała osobista uraza - Kaligula publicznie z niego drwił, dobierając mu obraźliwe hasła dnia dla warty. Cesarza dobito; zamordowano też jego żonę Cezonię i roztrzaskano głowę małej córki. Senat przez chwilę rozważał nawet przywrócenie republiki, ale to pretorianie, szukając nowego protektora, przesądzili sprawę: wynieśli na tron stryja zabitego, Klaudiusza. Cesarz witany jak wybawca zginął z rąk własnych gwardzistów. Senat kazał strącić jego posągi i wymazać część pamiątek po nim - ironia losu sprawiła jednak, że przetrwał właśnie w opowieściach swoich wrogów, które do dziś kształtują jego obraz.

Skąd to wiemy

Prawdziwa wartość tego tematu leży w dystansie do źródeł. Relacja Tacyta dla lat 37-41 - najbardziej wyważonego historyka epoki - zaginęła, a to, co mamy, jest skąpe, anegdotyczne i wrogie. Dlatego najgłośniejsze „dowody szaleństwa" (koń konsulem, most, wojna z morzem) zaznaczyłem jako to, co pisze dane źródło, oraz jako możliwe prowokacje wobec senatu, nie jako fakty medyczne. Dynastia Cezarów miała interes w tym, by Kaligula był potworem - a my nie mamy drugiej strony tej opowieści.

Źródła starożytne: Swetoniusz, „Kaligula" (z „Żywotów cezarów") - główne, ale wrogie i anegdotyczne; Kasjusz Dion, „Historia rzymska", ks. 59; Józef Flawiusz, „Dawne dzieje Izraela", ks. XIX (najszczegółowsza relacja o zabójstwie) i XVIII (posąg w Jerozolimie); Filon z Aleksandrii, „Poselstwo do Gajusza" (źródło współczesne, lecz stronnicze). Kluczowa luka: zaginione „Roczniki" Tacyta dla tego okresu.

Opracowania współczesne: Aloys Winterling, „Caligula. Biografia" (odczytanie „szaleństwa" jako strategii pogardy wobec senatu); Anthony A. Barrett, „Caligula: The Abuse of Power"; Mary Beard i David Woods (sceptyczne analizy anegdoty o koniu).

Miejsce na planie

Plan Rzymu, etap II: Forum Romanum, 19 domów Domus XVIII: Legiony rzymskie: maszyna, która zbudowała imperiumDomus III: Pole Marsowe: gdzie Rzym ćwiczył i głosowałDomus X: Juliusz Cezar: człowiek, który złamał republikęDomus IV: Westalki: sześć kapłanek i ogień, który nie mógł zgasnąćDomus VIII: Triumf: jeden dzień, w którym wódz był prawie bogiemDomus IX: Augurowie: jak bogowie mówili „nie”Domus VII: Pater familias: ojciec z władzą nad życiem i majątkiemDomus II: Ustawa XII tablic: prawo, które wisiało na ForumŚwiątynia Westy (Forum): Westalki: sześć kapłanek i ogień, który nie mógł zgasnąćŁuk triumfalny (Święta Droga): Triumf: jeden dzień, w którym wódz był prawie bogiemDomus XII: Kaligula: szaleniec czy ofiara wrogich kronik?Domus XI: Neron: cesarz, pożar i legenda, która go przeżyłaDomus I: Palatyn: wzgórze, od którego wszystko się zaczęłoDomus XVII: Porwanie Sabinek: legenda u początków RzymuDomus VI: Wilczyca kapitolińska: rzeźba młodsza od legendy?Domus XIII: Upadek cesarstwa rzymskiego: dlaczego naprawdę runął Rzym?Domus XV: Imperium rzymskie: jak działało największe państwo starożytnościDomus XIV: Starożytny Rzym: od chat na Palatynie po stolicę świataWilczyca w grocie Luperkal (u stóp Palatynu): Wilczyca kapitolińska: rzeźba młodsza od legendy?Okręt na Tybrze: Augurowie: jak bogowie mówili „nie”Domus XIX: Alfabet łaciński: skąd wzięły się nasze litery?Domus V: Insula: jak się mieszkało w rzymskim blokuDomus XVI: Gladiatorzy: kim naprawdę byli wojownicy areny?