Domus XIII · Regio Esquilinus
Upadek cesarstwa rzymskiego: dlaczego naprawdę runął Rzym?
„Rzym upadł w 476 roku". To zdanie pojawia się w każdym podręczniku - i w każdym jest uproszczeniem. Upadła tylko zachodnia połowa cesarstwa; wschodnia trwała jeszcze niemal tysiąc lat. Sama data jest umowna, a przyczyn było wiele i splatały się ze sobą przez stulecia. Spróbujmy więc odpowiedzieć uczciwie na pytanie, które od stuleci dręczy historyków: dlaczego naprawdę runął Rzym?
Co właściwie upadło
Najczęstszy błąd to mówienie o „upadku Rzymu" tak, jakby całe cesarstwo zniknęło naraz. W rzeczywistości już w 395 roku, po śmierci Teodozjusza I, państwo zostało trwale podzielone między jego synów na część zachodnią i wschodnią. Zachód rozpadł się w V wieku. Wschód - ze stolicą w Konstantynopolu, znany później jako cesarstwo bizantyńskie - przetrwał aż do 1453 roku, gdy miasto zdobyli Turcy osmańscy. Mówiąc o „upadku Rzymu", mówimy więc o zachodzie.
476: zaskakująco cicha data
4 września 476 roku germański wódz Odoaker zdetronizował nastoletniego cesarza o znaczącym imieniu: Romulus Augustulus - „mały August", noszący imiona założyciela Miasta i pierwszego cesarza. Co ważne, Odoaker nie ogłosił się cesarzem. Odesłał insygnia cesarskie do Konstantynopola, formalnie uznał zwierzchność cesarza wschodniego i rządził Italią jako król. Zdetronizowanemu chłopcu darował życie i - jak podaje przekaz - wyznaczył posiadłość oraz rentę. Koniec zachodniego Rzymu był cichym aktem administracyjnym, nie wielką bitwą.
Dlatego sama data 476 jest umowna. Współcześni ledwie ją zauważyli; zachodni cesarze od dziesięcioleci bywali marionetkami w rękach wodzów, a realna władza już dawno należała do dowódców armii. Część badaczy za „właściwy" koniec uznaje nawet rok 480, gdy zginął Juliusz Nepos, ostatni cesarz uznawany na wschodzie.
Długa droga w dół
Upadek był procesem, nie momentem. Już kryzys III wieku (umownie 235-284) niemal rozerwał państwo: wojny domowe, kilkudziesięciu efemerycznych cesarzy ginących z rąk własnych żołnierzy, najazdy, zaraza, załamanie monetarne. Na krótko cesarstwo rozpadło się wtedy na trzy ośrodki, a cesarz Walerian dostał się do perskiej niewoli - rzecz w dziejach Rzymu bez precedensu. Państwo pozbierał dopiero Dioklecjan, dzieląc władzę między czterech współrządców.
W IV i V wieku narastał napór ludów spoza granic, w dużej mierze popychanych na zachód przez Hunów nadciągających ze stepu. W 378 roku pod Adrianopolem Goci rozbili armię wschodnią, a cesarz Walens zginął - była to jedna z największych klęsk militarnych Rzymu. W 410 roku Wizygoci Alaryka złupili samo Miasto - pierwszy raz od ośmiu stuleci wróg wdarł się do Rzymu. Wstrząs był tak wielki, że święty Augustyn napisał w odpowiedzi dzieło „O Państwie Bożym". W 455 roku Rzym splądrowali Wandalowie, a w latach 451-452 Italii i Galii zagroził Attyla. W 452 roku Attyla zawrócił spod Italii; legenda przypisała to spotkaniu z papieżem Leonem I, choć prawdziwą przyczyną były zapewne głód i zaraza w jego wojsku.
Pieniądz, który tracił wartość
Rozpad miał też głęboki wymiar gospodarczy. By opłacić rozrośniętą armię i biurokrację, cesarze raz po raz psuli monetę: zawartość srebra w denarze spadła w ciągu III wieku z niemal czystego kruszcu do zaledwie kilku procent. Skutkiem była galopująca inflacja, z którą Dioklecjan próbował walczyć edyktem o cenach maksymalnych około 301 roku - bez powodzenia. Rosnące koszty obrony przerzucano na mieszkańców w postaci coraz wyższych podatków, a to pogłębiało ucieczkę z miast i osłabiało samą tkankę państwa. Do tego dochodziła postępująca „barbaryzacja" armii: coraz większą jej część stanowili wojownicy spoza granic, związani lojalnością raczej ze swoimi wodzami niż z Rzymem. Już wcześniej, w 330 roku, Konstantyn Wielki przeniósł środek ciężkości państwa na wschód, poświęcając nową stolicę - Konstantynopol; to tam, nie w starym Rzymie, biło odtąd serce cesarstwa.
Nie było jednej przyczyny
Właśnie to jest sedno: nie istnieje jedna przyczyna upadku. Historycy wskazują splot czynników - najazdy i presję militarną, rosnące koszty obrony i podatki, inflację i psucie monety, nieustanne wojny domowe i niestabilność tronu, osłabienie oraz „barbaryzację" armii, wreszcie administracyjny podział państwa. Każdy z tych czynników osobno Rzym zapewne by przetrwał. Zabójcze okazało się ich nałożenie.
Spór, który trwa do dziś
Warto wiedzieć, że samo słowo „upadek" jest dziś przedmiotem naukowego sporu. W XVIII wieku Edward Gibbon w słynnym dziele wiązał klęskę między innymi z rolą chrześcijaństwa i utratą dawnych cnót obywatelskich - to wpływowa interpretacja, nie ustalony fakt, i dziś mocno dyskutowana. Współcześnie ścierają się dwa obozy. Zwolennicy „katastrofy", jak Bryan Ward-Perkins, dowodzą na podstawie archeologii, że doszło do realnego, gwałtownego załamania cywilizacji materialnej. Szkoła „późnego antyku", którą zapoczątkował Peter Brown, widzi raczej stopniową transformację kulturową niż nagły upadek. Peter Heather z kolei, badając stronę polityczno-militarną, wraca do wniosku, że zachód naprawdę rozpadł się pod naporem z zewnątrz.
Po drodze powstało też wiele efektownych, lecz wątpliwych teorii - jak dawna popularna teza o masowym zatruciu ołowiem z rur wodociągowych i naczyń, dziś przez naukę odrzucana. Dlaczego przetrwał wschód? Prawdopodobnie dlatego, że był bogatszy, gęściej zaludniony, miał krótszą i łatwiejszą do obrony granicę oraz stabilniejsze finanse. To jednak interpretacja strukturalna, a nie jedyna pewna odpowiedź.
Skąd to wiemy
Twarde są daty i wydarzenia: podział w 395 roku, Adrianopol w 378, złupienia Rzymu w 410 i 455, detronizacja Romulusa Augustulusa w 476. Natomiast wszystko, co dotyczy przyczyn i oceny - teza Gibbona o chrześcijaństwie, oś „katastrofa kontra transformacja" - podałem wyraźnie jako spór i interpretację, nie jako fakt. To temat, w którym rzetelność polega właśnie na pokazaniu, że pewnej, jednej odpowiedzi nie ma.
Źródła starożytne i późnoantyczne: Ammianus Marcellinus, „Dzieje" (m.in. Hunowie i Adrianopol); Zosimos, „Historia nowa"; Jordanes, „Getica" (dzieje Gotów); Prokopiusz z Cezarei, „Wojny"; Anonymus Valesianus i Malchus (wydarzenia 476 roku); Salwian z Marsylii; święty Augustyn, „O Państwie Bożym".
Opracowania współczesne: Edward Gibbon, „Zmierzch i upadek cesarstwa rzymskiego"; Bryan Ward-Perkins, „Upadek Rzymu" (obóz katastrofy); Peter Brown, „Świat późnego antyku" (teza transformacji); Peter Heather, „Upadek Cesarstwa Rzymskiego"; uzupełniająco A. H. M. Jones i Walter Goffart.